Home » 2022 » Problemy transhumanizmu z perspektywy miliarderów z doliny krzemowej (Musk, Brin, Bezos i Inni)

Problemy transhumanizmu z perspektywy miliarderów z doliny krzemowej (Musk, Brin, Bezos i Inni)

Spread the love

Elon Musk słynie z futurystycznych hazardów, ale przeraża go ostatni popęd Doliny Krzemowej do sztucznej inteligencji. Uważa, że ​​ty też powinieneś się bać. Hassabis, współzałożyciel tajemniczego londyńskiego laboratorium DeepMind pracował(uje?) nad najważniejszym projektem na świecie: rozwijaniem sztucznej superinteligencji. Ojciec X Æ A-12 w krótkiej pogawędce z tym Panem odpowiedział, że projekt ten to jeden z powodów, dla których musimy skolonizować Marsa – żeby mieć nową bezpieczną kryjówkę, jeśli sztuczna inteligencja zbuntuje się przeciwko ludzkości. Rozbawiony Hassabis powiedział, że A.I. po prostu poleci wtedy za ludźmi na Marsa. Bogacze, którzy mają największy wpływ na rozwój A.I., mogą nawet przypadkiem zostać rodzicami pierwszego terminatora nawet pomimo dobrych intencji.

Money makes the world go round

Przyszłość gatunku ludzkiego maluje się w różnych barwach, od tych najbardziej zgniłych, do takich, które widzą ewolucję ludzkiego gatunku w nieśmiertelne istoty, które wykorzystują ultra zaawansowane technologie. Nie można jednak zaprzeczyć, że rozwojowi tych wydarzeń towarzyszy pieniądz – który nie jest już tylko ekonomią. Pieniądze to ludzkie zachowanie; jest to psychologia społeczna i indywidualna. Szczególnie teraz, gdy światowe narody i banki centralne eskalują wojny walutowe (i prawdziwe wojny), coraz więcej ludzi zwraca uwagę na pieniądze. Rodzi się zatem pytanie, dlaczego gatunki sci-fi, futuryzm, transhumanizm, ogólnie ignorowały pieniądze? Jeśli przyszły rozwój technologiczny nieuchronnie zależy od produktywności złożonych społeczeństw składających się z wielu jednostek działających na wyciągnięcie ręki, to dlaczego transhumaniści i futuryści ignorują pieniądze?

Przyszłość jest redukcją ewolucji człowieka do gry wideo, którą ktoś wygrywa, znajdując furtkę do wyjścia ewakuacyjnego, a następnie pozwala kilku swoim najlepszym towarzyszom podróży przyjechać w odwiedziny do swojej bezpiecznej bańki. Czy to będzie Musk, Bezos, Thiel… Zuckerberg? Ci miliarderzy są domniemanymi zwycięzcami gospodarki cyfrowej – tego samego krajobrazu biznesowego, który przetrwał najsilniejszych i najstarszych klasycznych graczy, który od początku napędza większość tych spekulacji na temat naszej przyszłości.

Kiedy karty zostaną odkryte, wszystkie funky manipulacje genetyczne i pobierania mózgu lub cokolwiek innego będzie szalenie drogie, zanim stanie się tańsze. W zależności od tego, jak rozłoży się to na osi czasu. Zakładając oczywiście, że bogactwo i majątki, jakie znamy w obecnych czasach, nadal będą istnieć i mieć takie samo znaczenie w społeczeństwie. Za pieniądze można bardzo dużo kupić – i nie mówimy tu tylko o dobrach materialnych i luksusach. Pomagają nam iść do przodu, a także umożliwiają innym ludziom osiągnięcie przewagi, co moim zdaniem jest prawie lub równie ważne, jak pomaganie sobie w osiągnięciu przewagi. 

Pieniądze a usprawnianie człowieka

„Jesteśmy już cyborgami”, powiedział mi Musk. „Twój telefon i komputer są twoimi rozszerzeniami, ale interfejs opiera się na ruchach palców lub mowie, które są bardzo powolne”. Z neuronową koronką wewnątrz czaszki możesz przesyłać dane z mózgu bezprzewodowo do urządzeń cyfrowych lub do praktycznie nieograniczonej mocy obliczeniowej w chmurze. „Do znaczącego interfejsu częściowego mózgu, myślę, że dzieli nas około czterech lub pięciu lat”.

Każdy z nas zadaje sobie jednak pytanie, czy takie próby usprawniania człowieka, nie przyczynią się do pogłębiania różnic społecznych i ekonomicznych między ludźmi, które i tak już mocno możemy odczuć w obecnych czasach? Rozważając przytaczane w tym wpisie artykuły, różne scenariusze rozwoju gatunku ludzkiego oraz własne przemyślenia, nasuwa mi się jedna odpowiedź – to zależy. Po pierwsze, czy rozwój super-A.I. przyczyni się do zjednoczenia ludzkości i podboju kosmosu, czy do zagłady tej chciwej rasy? W artykule z sierpnia 2018 roku Mark Piesing pisze o ‘suicide pill’, którą Dolina Krzemowa mogłaby zaserwować ludzkości jako zwieńczenie dotychczasowych starań dotyczących ewolucji naszego gatunku. Transhumanizm stał się jedną z de facto ideologii establishmentu Doliny Krzemowej, ponieważ uzasadnia kulturę Doliny:
„Poruszaj się szybko, psuj rzeczy i zarabiaj jak najwięcej pieniędzy”
Z drugiej jednak strony, mamy pozytywną wersję wydarzeń, którą w głównej mierze zakłada główny nurt rozumiany przez hasło ‘transhumanizm’. Jeśli komuś umknęło, jest to raczej optymistyczny zestaw przekonań – ruch na rzecz wyzwolenia ludzkości – skupiony wokół podstawowej idei, że technologia zabierze nas poza fizyczne i intelektualne ograniczenia bycia człowiekiem. Technologie takie jak nanotechnologia, biologia syntetyczna, robotyka, sztuczna inteligencja i cyfrowa emulacja mózgu zmienią to, co to znaczy być człowiekiem. Swego rodzaju transhumanizm jest implikowany w miękkiej sprzedaży samochodów autonomicznych, wirtualnej rzeczywistości i wszelkiego rodzaju sztucznej inteligencji.
Biohakerzy, którzy będą próbować zmienić swoje DNA w domu lub ulepszyć swoje ciało za pomocą interfejsu neuronowego, będą mogli zapewne pojawiać się w nagłówkach gazet. Ale to ludzie jak Peter Thiel, który zainwestował miliony w biotechnologiczne start-upy w poszukiwaniu sposobu na oszukanie śmierci będą prawdopodobnie tymi, którzy rzeczywiście odmienią losy przyszłości. Jest też Neuralink, amerykańska firma neurotechnologiczna założona przez Elona Muska i ośmiu innych. Podobno rozwija wszczepialne interfejsy przypominające cyborgi mózg-komputer, które widzimy w filmach science fiction lub grach tak jak na przykład Cyberpunk 2077. Być może jest to rozwiązanie, które powinno pomóc lub być niezbędne dla ludzkości by zachować kontrolę nad sztuczną inteligencją.
„Mind uploading”, inaczej znany jako emulacja całego mózgu do różnych wirtualnych konstruktów, przyciągnął miliony dolarów inwestycji od miliarderów z Doliny Krzemowej i nie tylko. Czołowy inwestor venture capital powiedział, że nie przejmuje się badaniami nad sztuczną inteligencją przeprowadzanymi publicznie na uniwersytetach tak bardzo, jak badaniami prowadzonymi w nieuregulowanych prywatnych laboratoriach – do których odkryć i wynalazków zwykły śmiertelnik nie ma dostępu. Wypowiedź ta, może dać czytelnikowi bardzo dużo do myślenia, czy zwykła szara jednostka ma w ogóle wpływ na to jak będzie wyglądać przyszłość gatunku, który reprezentuje? Czy będzie miała jakikolwiek wybór i wolną wolę w kwestii usprawniania swojego ciała i duszy? Czy będzie to tylko wybór pomiędzy większym lub mniejszym złem, płynięciem z nurtem lub pozostaniem w tyle i byciem skazanym na wieczne zapomnienie? Na te pytania każdy powinien odpowiedzieć sobie sam.  

Śmierć i starzenie – a komu to potrzebne?

Wiele startupów próbuje wykorzystać statystykę i matematykę (np. funkcje wykładnicze). BioAge wykorzystuje uczenie maszynowe i analizę danych genomicznych do poszukiwania biomarkerów, które przewidują śmiertelność. Kristen Fortney, trzydziestoczteroletnia dyrektor generalna firmy, powiedziała, że zaczęła również testować leki zaprojektowane pod kątem obliczeniowym, aby znaleźć nieoczekiwaną substancję, która silnie wpłynęłaby na te markery. Ma zamiar poszukać kolejnej rundy finansowania od naszych wcześniejszych bohaterów venture capital i jest co do tego optymistycznie nastawiona: „Biotech to coś, czego wielu inwestorów nie rozumie, ale uczenie maszynowe i big data to rzeczy, które rozumieją”.

Krzywa wykładnicza

Krzywa wykładnicza 

Starzenie się nie wydaje się być programem, a raczej zbiorem zasad dotyczących tego, jak nasze starania kończą się na porażce. Jednak przekonanie, że musi to być program, trudno oderwać od algorytmicznych umysłów Doliny Krzemowej. Jeśli tak, to odwrócenie procesu starzenia byłoby jedynie kwestią zlokalizowania i rozwiązywania problemów z rekurencyjną pętlą kodu, która odpowiadałaby biologicznemu mechanizmowi. W końcu naukowcy z Columbia University ogłosili w marcu, że przechowują cały system operacyjny komputera (a także 50-dolarową kartę podarunkową Amazon) na nici DNA. Jeśli DNA jest tylko dużym Dropboxem dla wszystkich dokumentów naszego zaplecza, które podtrzymują życie, jak trudne teoretycznie jest naprawianie błędów w takiej dokumentacji?
W lipcu Brian Hanley, sześćdziesięcioletni mikrobiolog mieszkający w Davis w Kalifornii, zaczął próbować zapewnić sobie odpowiednik aktualizacji systemu operacyjnego: wstrzyknął analogi genu hormonu uwalniającego hormon wzrostu, czyli GHRH., w jego lewe udo. GHRH jest normalnie wytwarzany w mózgu, ale Hanley zasadniczo przekształcał część uda wielkości gumki od ołówka w gruczoł, który wytwarzał cząsteczkę, która stymuluje serce, nerki i grasicę. Uważał, że leczenie działa. Jego testosteron i dobry cholesterol wzrosły, tętno i zły cholesterol spadły, jego wzrok był bystrzejszy. Wystąpił również subiektywny efekt uboczny: euforia. Podczas jednej przejażdżki rowerem, kiedy jego rower zaczął przewracać się na boki, po prostu pozwolił mu się przewrócić, śmiejąc się.

 

Konkluzja 

Według mnie, przy obecnym stanie wiedzy oraz postępie opisanych w tym poście dziedzin, nie jesteśmy w stanie określić w którą stronę zmierza ten szaleńczy wyścig. Niemniej jednak, bardzo dużą rolę w tym procesie odgrywają potężni gracze na arenie międzynarodowego biznesu tacy jak wymieniony już niejednokrotnie Elon Musk czy Jeff Bezos. Dolina Krzemowa na obecną chwilę wydaje być się centrum rozwoju technologii przyszłości związanych z nurtem transhumanizmu. Należy bacznie śledzić ten temat i być świadomym tego, co dzieję się dookoła – w końcu musimy wiedzieć, w co wierzą naukowcy, ponieważ dla człowieka przyszłości rzeczy, które są dla nas dzisiaj ważne, takie jak prywatność naszych danych, zdrowie naszej demokracji i przetrwanie naszej lokalnej księgarni, mogą zbyt łatwo być w przyszłości postrzegane jako przestarzałe – jak wszystkie zbyt „ludzkie” koncepcje. 

To pragnienie zachowania życia, jakie znamy, nawet za cenę śmierci, jest głęboko ludzkie. Jesteśmy zakodowani w głębi każdego z nas, że śmierć jest matką piękna. I my również jesteśmy zakodowani ze sprzeczną determinacją, by pozostać dokładnie takimi, jakimi jesteśmy, na zawsze – lub przynajmniej na trochę dłużej, zanim będziemy musieli odejść lub zredefiniować słowo człowiek.

Osobiście chciałbym jednak wierzyć, że rozwój wyżej wymienionych technologii przyczynią się do zjednoczenia gatunku ludzkiego i stworzenia nowego świata, opartego na rozwoju i podboju kosmosu.

 


Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Najnowsze komentarze