Home » 2022 » Transfer umysłu – analiza technologicznych rozwiązań przeniesienia umysłu na nośnik niebiologiczny.

Transfer umysłu – analiza technologicznych rozwiązań przeniesienia umysłu na nośnik niebiologiczny.

Spread the love

Wyobraź sobie, że mózg człowieka można bardzo dokładnie zeskanować i odtworzyć w symulacji komputerowej. Umysł, wspomnienia, emocje i  osobowość zostałyby zduplikowane. W efekcie istniałaby teraz nowa, równie ważna i jakościowa wersja tej osoby, w potencjalnie nieśmiertelnej, cyfrowej formie. Ta futurystyczna możliwość nazywana jest właśnie transferem umysłu.

 

Wprowadzenie

Transfer odnosi się do wykorzystania technologii do przeniesienia ludzkiego umysłu na komputer. Wiąże się to z następującymi krokami: Najpierw trzeba utworzyć wystarczająco szczegółowy skan konkretnego ludzkiego mózgu, być może przez wprowadzenie zeszklonej tkanki mózgowej pod szereg potężnych mikroskopów do automatycznego cięcia i skanowania. Później na podstawie danych pochodzących ze skanowania używając automatycznego przetwarzania obrazu, zrekonstruować trójwymiarową sieć neuronową. Pozwoli to na zaimplementowanie procesów poznawczych z pierwotnego mózgu, łącząc tę mapę z modelami neuroobliczeniowymi różnych typów neuronów zawartych w sieci. Trzecim krokiem będzie emulacja całej struktury obliczeniowej na potężnym superkomputerze. Jeśli się powiedzie, procedura doprowadzi do jakościowej reprodukcji pierwotnego umysłu, z nienaruszoną pamięcią i osobowością, na komputerze, gdzie będzie on teraz istniał jako oprogramowanie [WEB1].

Neuronauka obliczeniowa próbuje zrozumieć mózg, tworząc matematyczne lub informatyczne modele systemów neuronowych. Obecnie modele są zwykle znacznie prostsze niż badane układy. Często modele obejmują kombinację części uproszczonych oraz struktur sieciowych. Takie sieci mogą same w sobie stanowić systemy uczące się lub rozpoznające wzorce np. sztuczne sieci neuronowe (SSN). Modele SNN mogą służyć do jakościowego modelowania, wyjaśniania i analizowania funkcji systemów mózgowych. Modele koneksjonistyczne budują bardziej złożone modele poznania lub funkcji mózgu na tych prostszych częściach. Punktem końcowym tych poszukiwań byłyby modele, które obejmują pełne zrozumienie funkcji wszystkich systemów mózgowych. Takie modele jakościowe mogą nie wykazywać inteligencji ani złożoności ludzkich zachowań, ale umożliwiłyby sformalizowane zrozumienie, w jaki sposób powstają z prostych części. Inne podejście w neuronauce obliczeniowej obejmuje tworzenie bardziej realistycznych biologicznie modeli, w których zawarte są informacje o biologicznych szczegółach neuronów, takich jak ich elektrochemia, biochemia, szczegółowa morfologia itd. W najprostszej postaci znajdujemy modele pojedynczych neuronów i synaps, podczas gdy bardziej złożone modele obejmują wiele realistycznych neuronów połączonych w sieci, prawdopodobnie biorąc pod uwagę interakcje między nimi. Podejście to można postrzegać jako ilościowe zrozumienie mózgu, mające na celu uzyskanie pełnej listy części biologicznych (rodzaje chemiczne, typy i rozmieszczenie receptorów itp.) oraz możliwie najdokładniejsze modelowanie sposobu, w jaki te części oddziałują. Biorąc pod uwagę te informacje, można tworzyć coraz większe i bardziej złożone symulacje systemów neuronowych. Transfer umysłu reprezentuje logiczny rezultat tego rodzaju modelu ilościowego: model funkcji mózgu 1:1. W praktyce neuronauka obliczeniowa bierze pod uwagę modele ilościowe i jakościowe. Modele jakościowe są używane do abstrahowania złożonych, niepewnych i potencjalnie nieistotnych danych biologicznych i często zapewniają znaczną poprawę jakości przetwarzania symulacji. Modele ilościowe są bardziej ograniczone przez znaną biologię, chemię i fizykę, ale często cierpią z powodu mnogości dowolnych parametrów, które należy wziąć pod uwagę. Modele hybrydowe mogą zawierać części wykorzystujące różne poziomy abstrakcji lub istnieć jako rodzina modeli reprezentujących ten sam system na różnych poziomach abstrakcji [WEB2].

Jedną z oczywistych konsekwencji przesyłania jest to, że jeden przesłany umysł może stworzyć wiele kopii. Ograniczającym zasobem jest moc obliczeniowa do przechowywania i uruchamiania tych umysłów. Jeśli wystarczająca ilość sprzętu obliczeniowego już istnieje lub może być szybko zbudowana, populacja przesyłanych danych może ulec gwałtownemu wzrostowi: czas replikacji przesyłania nie musi być dłuższy niż czas potrzebny na wykonanie kopii dużego oprogramowania, być może minuty lub godziny – ogromne przyspieszenie w porównaniu z biologiczną replikacją człowieka. Replika ta byłaby dokładną kopią, posiadającą od urodzenia wszystkie umiejętności i wiedzę oryginału. Mogłoby to spowodować gwałtowny, wykładniczy wzrost podaży wysoko wykwalifikowanej siły roboczej [WEB1].

Przesyłanie prawie na pewno doprowadziłoby do stanu, który w terminologii specjalistycznej kwalifikowałby się jako posthuman, na przykład ze względu na wielkość populacji, kontrolę bodźców sensorycznych i oczekiwaną długość życia. Przesyłane przez człowieka dane mogłyby mieć nieskończenie długą żywotność, ponieważ nie podlegałyby biologicznemu starzeniu się, a dla dodatkowego bezpieczeństwa można by tworzyć okresowe kopie zapasowe. Dalsze zmiany prawdopodobnie nastąpiłyby szybko w wyniku wzrostu produktywności spowodowanego wzrostem populacji.

 

Dwie przerywane linie na wykresie różnią się nachyleniem. Jedna z nich przedstawia powolny, stopniowy wzrost, który z biegiem czasu wznosi się na poziom posthuman i dalej. Druga przedstawia okres niezwykle szybkiego wzrostu, w którym ludzkość nagle przechodzi w stan posthuman. Tę ostatnią możliwość można nazwać the singularity hypothesis. Zwolennicy tej teorii zwykle wierzą nie tylko, że okres niezwykle szybkiego rozwoju technologicznego nagle zapoczątkuje postczłowieczeństwo, ale także, że ta przemiana nastąpi niedługo – w ciągu kilkudziesięciu lat [WEB1].

Bill Joy w szeroko czytanym, ale kontrowersyjnym artykule twierdził, że najpotężniejsze technologie XXI wieku grożą uczynieniem z ludzi zagrożonego gatunku. Rzeczywiście, rosnąca liczba naukowców, filozofów i prognostów twierdzi, że przyspieszający postęp w przełomowych technologiach, takich jak sztuczna inteligencja, robotyka, inżynieria genetyczna i nanotechnologia, może prowadzić do tego, co nazywają the singularity hypothesis. wydarzenia lub fazy, która radykalnie zmieni ludzką cywilizację. a może nawet samą naturę ludzką, przed połową XXI wieku [3].

Aktualne projekty

Unia Europejska zainwestowała ponad 1 miliard euro w Human Brain Project, który rozpoczął się w 2013 roku. Pierwotnym celem projektu było zeskanowanie, przesłanie i zreplikowanie całego mózgu myszy w ciągu 5 lat. Projekt Human Brain ma na celu wykorzystanie wiedzy uzyskanej z emulacji myszy do skanowania i przesyłania części ludzkiego mózgu w ciągu 10 lat. Human Brain Project (HBP) jest jednym z trzech flagowych projektów FET (Future and Emerging Technology)[WEB5]. Jest to jeden z największych projektów badawczych na świecie. Ponad 500 naukowców i inżynierów z około 140 uniwersytetów, szpitali klinicznych i ośrodków badawczych w całej Europie spotyka się, aby zająć się jednym z najtrudniejszych celów badawczych – ludzkim mózgiem. Aby okiełznać złożoność mózgu, uczestnicy projektu budują infrastrukturę badawczą, która ma pomóc w rozwoju neuronauki, medycyny, informatyki i technologii inspirowanych mózgiem – EBRAINS. HBP opracowuje EBRAINS, aby stworzyć trwałe platformy badawcze, które przyniosą korzyści szerszej społeczności. Zespoły projektowe przekazują zdobytą wiedzę, aby wywrzeć wpływ na zdrowie i innowacje: wnioski z badań podstawowych są przekładane na zastosowania medyczne, aby przygotować grunt pod nowe diagnozy i terapie. Odkrycia dotyczące uczenia się i mechanizmów plastyczności mózgu są wykorzystywane do inspirowania postępu technologicznego, np. w sztucznej inteligencji. Ponadto projekt bada etyczne i społeczne implikacje postępu neuronauki i dziedzin pokrewnych [WEB6].

Infrastruktura EBRAINS zapewnia dostęp do dwóch komplementarnych, wielkoskalowych, niestandardowych, neuromorficznych systemów obliczeniowych: BrainScaleS (z siedzibą w Heidelbergu) i SpiNNaker (z siedzibą w Manchesterze). Modele i eksperymenty symulacyjne można opisywać w skrypcie Pythona przy użyciu interfejsu API PyNN i przesyłać za pośrednictwem witryny internetowej EBRAINS Collaboratory lub naszego internetowego interfejsu API. Wyniki można przeglądać przez przeglądarkę i pobierać jako pliki danych do analizy. Umożliwia szybkie symulacje niskoenergetyczne lub emulacje uproszczonych sieci neuronowych z impulsami o plastyczności synaptycznej API PyNN do niezależnej od symulatora specyfikacji modeli sieci neuronowych.

W badaniach symulacja działa jako główny kanał spajający eksperyment i teorię. Jest to potężne narzędzie w naszych dążeniach do zrozumienia ludzkiego mózgu, który jest złożonym systemem dynamicznym o wieloskalowej architekturze, dodatkowo komplikowanym przez znaczne różnice między mózgiem jednej osoby a mózgiem drugiej osoby. Złożoność i wszechstronność mózgu oraz zmienność między mózgami to główne wyzwania naukowe, napędzające rozwój technologii symulacyjnej. Neuronaukowcy mają różne poglądy na to, jak najlepiej radzić sobie z zawiłościami tak złożonych systemów, opowiadając się za podejściami, które wahają się od holistycznego do minimalistycznego, od poglądu, że tylko realistyczne modele mogą wyjaśniać wewnętrzną pracę naszych mózgów, po założenie, że tylko systematyczne upraszczanie modeli pozwoli nam odkryć podstawowe zasady. Podobnie modele mózgu różnią się wielkością, złożonością i poziomem szczegółowości. Usługi symulacyjne EBRAINS oferują rozwiązania techniczne dla badaczy mózgu do prowadzenia zrównoważonych badań symulacyjnych i opierania się na wcześniejszych pracach oraz środków do dzielenia się swoimi wynikami. Usługi zapewniają zintegrowane przepływy pracy do tworzenia, symulacji i walidacji modeli, w tym analizy i wizualizacji danych. Silniki symulacyjne obejmują całe spektrum poziomów opisu, od poziomu komórkowego, poprzez sieć, po cały mózg [WEB6].

Warto wspomnieć w tej kwestii o portalu Minduploading.org. Jest to zbiór stron i artykułów zaprojektowanych w celu badania pojęć leżących u podstaw mind uploadingu. Artykuły mają być czytelnym wprowadzeniem do podstawowych zagadnień technicznych i filozoficznych obejmujących ten temat. Nacisk kładziony jest na staranne definicje popularnych terminów i rozważanie na temat możliwych scenariuszy, jeśli mind uploading stanie się możliwy [WEB7].

Konsekwencje transferu umysłu

Konsekwencjami transferu umysłu z biologicznego na nowy nośnik, są poważne wątpliwości ontologiczne i prawne o status zdigitalizowanego umysłu, a w szczególności o jego tożsamość. Wyzwania te mogą okazać się porównywalnie trudne do tych na polu technologicznym.

Problem ten dobrze obrazuje paradoks toporu George’a Washingtona. W tej biblijnej historii, topór (lub siekiera lub sztylet, w innych wariantach historii) pozostaje słynnym toporem Washingtona, pomimo tego, że wszystkie jego części zostały już wielokrotnie wymieniane na nowe [WEB8]. Paradoks ten dotyczy tożsamości obiektu, jakim jest przykładowy topór, czy mimo faktu, że wymienimy wszystkie jego elementy, drzewce i ostrze, topór pozostanie ciągle tym samym, jednym obiektem – toporem Washingtona? A jeżeli nie, to w którym momencie przestanie nim być?

https://www.zwiadowcahistorii.pl/wp-content/uploads/2019/12/siekiera-jerzego-waszyngtona.jpg

Analogicznie przedstawia się problem transferu umysłu, który rodzi pytania: czy zdigitalizowany umysł jest tym samym, co umysł biologiczny [14]? Jaki status prawny ma skopiowany umysł? Czy osoba, której mózg biologiczny umarł, ale został zdigitalizowany, powinna zostać uznana za martwą? Jaki jest status ontologiczny zdigitalizowanej osoby i jej życia w świecie elektronicznym?

W udzieleniu odpowiedzi na przynajmniej część z zadanych pytań mogą nam pomóc teksty prawników i filozofów zajmujących się swoimi dyscyplinami w kontekście rzeczywistości wirtualnej. Punktem wyjściowym wydaje się przyjęcie odpowiedniej ontologii zdigitalizowanego umysłu, to musi pociągnąć za sobą konsekwencje metafizyczne, etyczne i w efekcie również prawne. Ontologię tę możemy próbować wyprowadzić z niedomagań wobec stwierdzeń ontologicznych o świecie fizycznym i w konsekwencji o biologicznym umyśle [13].  Podążając tym tropem, możemy również opierać się o niedookreśloną ontologię fizycznej realności, jak czyni to David Chalmers na łamach niedawno opublikowanej książki Reality+: Virtual Worlds and the Problems of Philosophy [11].

„Wirtualne podmioty są tworzone w jeden sposób, a nie-wirtualne w inny. Wirtualne podmioty są cyfrowymi podmiotami, stworzonymi z komputacyjnych i informacyjnych procesów. Mówiąc konkretniej, są one stworzone z bitów. Są one perfekcyjnie realnymi obiektami, które u podłoża składają się z komputerowych bitów. Gdy wchodzisz w interakcję z wirtualną sofą, to wchodzisz w interakcje z sekwencją bitów. Sekwencja bitów jest całkowicie prawdziwa, tak jak wirtualna sofa. […] Wirtualne krzesło lub stół składają się z cyfrowych procesów, tak jak fizyczne krzesło lub stół składają się z atomów, kwarków i ostatecznie kwantowych procesów. Wirtualny obiekt jest różny od nie-wirtualnego, ale oba są całkowicie prawdziwe” [11]. 

Takie podejście, które przyjmowałoby iż nie jesteśmy w stanie wykluczyć możliwości, iż my również jesteś zdigitalizowanymi umysłami znajdującymi się w perfekcyjnej symulacji, zasysa całą naszą ontologię do pozostałych symulacji i bytów w nich. W konsekwencji powodowałoby to, przyjęcie tej samej etyki, metafizyki i aktów prawnych wobec zdigitalizowanego umysłu, które przyjmujemy w świecie fizycznym względem ludzi.

Podążając tym tropem Chalmers (dla którego świadomość opiera się u fundamentów na procesach przetwarzania subiektywnych informacji) argumentuje również, że nie istnieją żadne przeciwwskazania, wskazujące, że świadomość nie może zaistnieć na nośniku nie-biologicznym. Skoro nie możemy wykluczyć, że znajdujemy się w idealnej symulacji, a wiemy, że jesteśmy świadomi, to w innej, odpowiednio skonstruowanej symulacji, również będzie istniała taka możliwość [11].

„Jeżeli się nie mylę, to symulowany mózg może być świadomy. Mówiąc zwięźlej, jeżeli system z biologicznym mózgiem jest świadomy, to system z perfekcyjną symulacją tego mózgu również będzie świadomy, doświadczając tych samych świadomych przeżyć” [11].

Ciągle problematyczny okazuje się sformułowany przez Charmelsa, lata temu, trudny problem świadomości. Gdyż prawdopodobnie, gdy skopiujemy jakiś umysł do sieci, nim nie rozwiążemy trudnego problemu świadomości, nie będziemy w stanie powiedzieć, czy zdigitalizowany umysł jest na pewno świadomy. Ponieważ ciężko jest potwierdzić, czy jakakolwiek inna istota, niż my sami, jest świadoma.

https://www.davideaversa.it/blog/machine-consciousness-is-inevitable/pzombie.png

Innymi konsekwencjami transferu umysłu mogą okazać się te związane z możliwością łatwego kopiowania i modyfikowania zdigitalizowanego umysłu [WEB9]. Kuszące na pewno okaże się powielenie kopii umysłu wykwalifikowanego specjalisty, zamiast edukacji nowego. Prawdopodobnie również znacznie łatwiejsze będzie modyfikowanie umysłów cyfrowych. Nick Bostrom [10] pisze o możliwościach utworzenia kopii bezpieczeństwa umysłu, które umożliwiałyby eksperymentowanie na cyfrowym umyśle, o znacznie obniżonym ryzyku, ponieważ w momencie, gdy efekty eksperymentu byłyby niepożądane, to w łatwy sposób można by było wrócić do stanu sprzed eksperymentu.

 

Krytyka koncepcji transferu umysłu z perspektywy kognitywistyki 4E

Koncepcja transferu umysłu do środowiska cyfrowego zbudowana została na fundamentach paradygmatu komputacyjnego. W ramach tego, najstarszego podejścia w kognitywistyce, działanie umysłu porównuje się do działania maszyny obliczeniowej – komputera. W ten sposób rozumiany umysł, w porównaniu do późniejszych paradygmatów, o wiele łatwiej przetransferować do świata elektronicznego. Gdy paradygmat komputacyjny chyli się ku nieuniknionemu schyłkowi, redukcji jedynie do koneksjonizmu, wydaje się, że koniecznym krokiem jest również przemyślenie na nowo koncepcji transferu umysłu. Tymczasem w wypowiedziach futurologów zajmujących się tym tematem, wyczuć można ciągle zakorzenienie w zakurzonej komputacji.

Gdy weźmiemy na warsztat koncepcję transferu umysłu w świetle kognitywistyki 4E, zobaczymy nowe, poważne kłopoty, z którymi muszą uporać się futurolodzy. Mózg jest naszym najbardziej złożonym organem, ale to całe ciało determinuje, w jaki sposób jesteśmy w świecie, postrzegamy go i myślimy o nim. Przyjmując nomenklaturę dualizmu kartezjańskiego, ja to nie tylko res cogitans, jak przyjmuje się w koncepcji transferu umysłu, ale również res extensa. Nasz mózg i nasze ciało tworzą nierozerwalną, współzależną całość. W innych, jeszcze bardziej rozproszonych podejściach do umysłu, postuluje się, że nasz umysł jest nierozerwalnie związany również z narzędziami, z których korzystamy i środowiskiem, w którym działamy.

Argumentów za koniecznością przeformułowania koncepcji transferu umysłu mogą dostarczyć niedawne badania w VR, w których manipuluje się wyglądem wirtualnych ciał uczestników. Mel Slater etc. w artykule o wymownym tytule, Changing bodies changes minds: owning another body affects social cognition z 2015 roku, opisuje eksperyment, w którym badani zostali poddani zmianie koloru skóry w wirtualnej rzeczywistości percypowanej przy użyciu technologii VR. Osoby jasnoskóre w VR były ucieleśnione w awatarze czarnoskórym i odwrotnie. W próbie kontrolnej zastosowano ucieleśnienie w awatarze o fioletowej skórze. Wyniki tego eksperymentu pokazały, że osoby po doświadczeniu zmiany, jedynie warstwy wizualnej ich ciała, w kwestionariuszach wykazywały znacznie niższy poziom uprzedzeń rasowych, niż przed tym doświadczeniem [14].

„Stwierdzono, że posiadanie ciała podobnego do obcego [np. ciała osoby czarnoskórej, dla osoby jasnoskórej] wiąże się ze znacznym zmniejszeniem ukrytych uprzedzeń wobec danej grupy obcych. Proponujemy, aby zmiany te następowały poprzez proces samo-skojarzenia, który najpierw ma miejsce w cielesnej domenie, jako wzrost postrzeganego fizycznego podobieństwa między sobą a członkiem grupy. To skojarzenie z sobą rozciąga się następnie na domenę pojęciową, prowadząc do uogólnienia pozytywnych skojarzeń „ja” na grupę zewnętrzną” [14].

Takich eksperymentów, jak ten, w ostatnich latach pojawia się coraz więcej, ich wyniki pokazują wpływ już samej wizualnej reprezentacji ciała na postrzeganie świata przez badanych. Wnioski płynące z tych badań mogą sugerować, że ja człowieka, nie jest konstruowane wyłącznie w mózgu, ale w całym ciele. Transfer wyłącznie mózgu do środowiska elektronicznego wiązałby się więc z utratą jakiejś części ja. Oczywiście, jeżeli technologicznie możliwe okaże się zdigitalizowanie mózgu, to prawdopodobnie będzie możliwe również zdigitalizowanie ciała człowieka. Jednak taka kopia ciała, musiałaby być bardzo dokładna, a jej konsekwencją prawdopodobnie byłby upadek wymarzonej wizji, w której transfer umysłu miałby umożliwiać ludziom porzucenie ograniczeń swojej cielesności, chorób i śmierci. Kopiując człowieka z całym ciałem, digitalizowalibyśmy go wraz ze wszystkimi ograniczeniami ciała, jakie znamy z rzeczywistości fizycznej. Idąc dalej tym tropem, odkrywamy, że znajdujemy się w błędnym kole, a każda próba uwolnienia się od ludzkiego cierpienia, niesie ryzyko utraty własnej tożsamości.

Jeszcze inne zarzuty wobec transferu umysłu można wytoczyć z perspektywy koncepcji umysłu rozszerzonego, usytuowanego i zakorzenionego. Na przykład, skoro część naszej pamięci znajduje się na zewnętrznych nośnikach, w momencie transferu umysłu najlepiej gdyby one również zostały zdigitalizowane, inaczej bezpowrotnie stracimy do nich dostęp. Być może najlepiej byłoby więc zdigitalizować całe nasze środowisko. Takie rozumowanie doprowadza nas do tego samego dylematu, co wcześniej, albo zdecydujemy się na dążenie do jak najwierniejszego zdigitalizowania nas i naszego środowiska, jednocześnie kopiując wszystkie ich ograniczenia, od których uciekamy, albo ryzykujemy, trudne do określenia, zmiany naszej tożsamości.

Być może jednak wcale nie zależy nam na jak najwierniejszym odzwierciedleniu naszego ja w wirtualnej rzeczywistości, a jedynie na zachowaniu ciągłości świadomości. Niestety również i w tym przypadku napotkamy na komplikacje. O ile prawdopodobne wydaje się, że neuronalny korelat świadomości znajduje się w ludzkim mózgu, o tyle wciąż nie możemy wykluczyć, że świadomość jest stanem emergentnym całego ciała. Co więcej, na ten moment nie możemy nawet odrzucić przypuszczenia, że świadomość może mieć swój neuronalny korelat np. w jelitach.

 

Źródła:

[WEB1] Uploading – how to do it? https://www.nickbostrom.com/papers/future.html

[WEB2] https://www.fhi.ox.ac.uk/brain-emulation-roadmap-report.pdf

[3] A. H. Eden et al. (eds.), Singularity Hypotheses, The Frontiers Collection, DOI: 10.1007/978-3-642-32560-1_1, Ó Springer-Verlag Berlin Heidelberg 2012

[WEB4] https://www.youtube.com/watch?v=eYS7UIUM_SQ

[WEB5] https://www.humanbrainproject.eu/en/about/overview/

[WEB6] https://ebrains.eu/service/neuromorphic-computing/

[WEB7] http://www.minduploading.org

[WEB8] https://pl.wikipedia.org/wiki/Statek_Tezeusza

[WEB9] https://pl.wikipedia.org/wiki/Transfer_umys%C5%82u#cite_note-future-43

[10] Bostrom, N. (2009). The future of humanity. In New waves in philosophy of technology (pp. 186-215). Palgrave Macmillan, London.

[11] Chalmers, D. J. (2022). Reality+: Virtual Worlds and the Problems of Philosophy.

[12] Hofstadter, D. R., & Dennett, D. C. (1981). The mind’s I: Fantasies and reflections on self and soul.

[13] Myoo, S. (2015). Ontoelektronika. Wydawnictwo UJ.

[14] Maister, L., Slater, M., Sanchez-Vives, M. V., & Tsakiris, M. (2015). Changing bodies changes minds: owning another body affects social cognition. Trends in cognitive sciences, 19(1), 6-12.


3 komentarze

    • Dzięki za ciekawe źródło. Czy tam były tylko nagrane zajęcia, czy była obecna jakaś forma integracji/rozmowy z profesorem lub symulacja jego odpowiedzi?

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *