Home » Uncategorized » Kosmiczne energie, zjednoczenie umysłu z materią i technologiczne zmartwychwstanie dla każdego – jakie obietnice składa nam rosyjski kosmizm?

Kosmiczne energie, zjednoczenie umysłu z materią i technologiczne zmartwychwstanie dla każdego – jakie obietnice składa nam rosyjski kosmizm?

Spread the love

Panowanie nad czasem i przestrzenią, wskrzeszenie zmarłych, kolonizacja kosmosu oraz stworzenie utopijnego społeczeństwa psychokratycznego – to tylko niektóre z celów, które przed ludzkością stawia rosyjski kosmizm, ruch filozoficzny i kulturowy zapoczątkowany pod koniec XIX wieku przez moskiewskiego bibliotekarza Nikołaja Fiodorowa. Jak w kontekście dzisiejszego rozwoju technologii wypadają postulaty XIX-wiecznego myśliciela i jego następców? I co ma wspólnego rosyjski kosmizm z rosyjskimi programami kosmicznymi? 

Nikołaj Fiodorow – prorok rosyjskiego podboju kosmosu

Twórca ruchu ideowego rosyjskiego kosmizmu to postać równie wyjątkowa i pełna sprzeczności co stworzony przez niego system wartości. Urodzony jako nieślubny syn księcia z szanowanej rodziny (sic!) Gagarinów, asceta i ortodoksyjny chrześcijanin, który swoją wizją duchowego zjednoczenia człowieka z kosmosem i osiągnięcia nieśmiertelności zachwycał m.in. Lwa Tołstoja, a planami zaprzęgnięcia do tych celów nauki i technologii szokował i zniesmaczał większość jemu współczesnych. Co ciekawe, za życia prawie nic nie opublikował – jego pisma zostały zebrane przez jego przyjaciół i następców i opublikowane trzy lata po jego śmierci w postaci dwóch opasłych tomów zatytułowanych “Filozofia wspólnej sprawy”. 

“Wspólna sprawa” Fiodorowa miała polegać na rozwoju moralnym i technologicznym człowieka, którego ostatecznym celem miało być zapanowanie nad entropią i organizacja wszechświata. W wizji Fiodorowa człowiek, sam będący częścią natury, jest jednocześnie powołany do tego, by nad resztą natury zapanować i porządkować ją w sposób rozumny. Początkiem tego procesu może być regulacja rzek czy kontrolowanie pogody, ostatecznym celem zaś zapanowanie nad czasem i przestrzenią przez ludzi, którzy staną się istotami częściowo duchowymi i bezcielesnymi. A to dopiero początek ambitnych planów rosyjskiego kosmizmu.

W proch się obrócisz, z prochu powstaniesz

Zdaniem Fiodorowa główną przeszkodą na drodze do osiągnięcia ostatecznej utopii i zapanowania nad wszechświatem jest śmierć. Śmierć jest nie tylko jednym z przykładów rozpadania się i entropii, w dodatku dotykającym bezpośrednio człowieka, ale też jest powodem kanibalizmu całej ludzkości, tak kulturowego czy duchowego, jak i dosłownego. Duchowego – dlatego, że dostajemy życie od naszych rodziców i czerpiemy z zasobów kulturowych przeszłych wieków, nie dając im niczego równie cennego w zamian, ale też dosłownego, dlatego że żywimy się roślinami wyrosłymi na prochach naszych przodków. Dlatego nadrzędnym celem rozwoju nauki i technologii powinno być nie tylko przezwyciężenie śmierci i osiągnięcie nieśmiertelności, ale też wskrzeszenie wszystkich umarłych, które pozwoli na przywrócenie równowagi i spłacenie “długu życia” oraz na odzyskanie całej wiedzy dostępnej kiedykolwiek ludzkości.

Co najbardziej szokowało współczesnych Fiodorowi, planowane wskrzeszenie nie ma być duchowe i kierowane jakąś boską mocą, ale w pełni materialne i technologiczne. Skoro człowiek po śmierci rozkłada się i rozpada na wiele cząsteczek, dzięki nauce powinno być możliwe odnalezienie tych cząsteczek i uformowanie z nich na nowo człowieka z pomocą odpowiedniej technologii. Zadanie wskrzeszania powinno być wspólnym celem całej ludzkości, w ramach którego dzieci mają za zadanie wskrzesić swoich rodziców, oni z kolei – swoich rodziców i tak aż do Adama i Ewy. Nie wiadomo, jak w tę wizję wpasowuje się teoria ewolucji, która co prawda powstała za życia Fiodorowa, ale prawdopodobnie nie rozpowszechniła się w kręgu rosyjskich myślicieli na tyle szybko, by Fiodorow mógł uwzględnić ją przy planowaniu przyszłej kosmicznej utopii. Nie jest więc jasne, jak daleko powinien sięgać proces wskrzeszania przodków i czy objąłby też inne gatunki homo – znając jednak rozmach moskiewskiego bibliotekarza, w obliczu teorii ewolucji należałoby proces wskrzeszania pociągnąć aż do pierwszego jednokomórkowego organizmu będącego prekursorem gatunku homo sapiens, aby przywrócić równowagę we wszechświecie.

Czy można żyć światłem, powietrzem i miłością

Wskrzeszenie wszystkich przodków, choć jest niezbędnym krokiem na drodze do kosmicznej utopii, nie jest ostatecznym rozwiązaniem problemu kanibalizmu. Na ten problem Fiodorow miał inną receptę – ludzie powinni dążyć do stania się organizmami autotroficznymi, zdolnymi do samodzielnego wytwarzania pożywienia z powietrza i energii słonecznej, podobnie jak rośliny. Zdaniem Fiodorowa ludzie z czasem będą też mogli rezygnować z posiadania kolejnych części ciała, które nie będą już im potrzebne, stając się w końcu istotą bardziej duchową i umysłową niż cielesną.

Ta “duchowość” i “umysłowość” człowieka przyszłości wiąże się też z dwoma innymi koncepcjami. Pierwsza z nich to noosfera – przestrzeń, w ramach której umysł miałby wchodzić w kontakt z materią, przekształcać ją i organizować, a ludzki rozum mógłby wpływać na dalszą ewolucję natury i świata. Ponieważ wszystkie ludzkie umysły miałyby funkcjonować w noosferze, prowadziłoby to też do powstania społeczeństwa psychokratycznego, w ramach którego umysły ludzkie mogłyby wchodzić ze sobą w bezpośredni kontakt, jednoczyć się i nikt nie miałby możliwości ukrywać swoich myśli czy zamiarów przed innymi.

Co do życia miłością, dla wszystkich romantyków mam niestety złą wiadomość – jedyną wartościową, nieegoistyczną formą miłości zdaniem Fiodorowa jest miłość do rodziców – dawców naszego życia. Inne formy miłości, a w szczególności miłość erotyczna, są stratą ludzkiego potencjału, czasu i wysiłku, który powinien zostać poświęcony wielkiemu celowi dążenia do utopii, pokonania śmierci i podporządkowania sobie kosmosu.

W kosmos z Bogiem czy bez Boga?

To, co w istotny sposób odróżnia wizje Fiodorowa od wizji współczesnych transhumanistów,  to religijny wymiar jego filozofii. Chociaż zwiastowana utopia miała dokonać się dzięki postępowi technologicznemu, trudno nie zauważyć głęboko chrześcijańskiego wymiaru rozważań Fiodorowa.

Chociaż kosmiści rosyjscy nie mówili raczej o Bogu w sensie starotestamentalnym, podkreślali jednak istnienie Boga, nadrzędnej istoty, czasem utożsamianej z kosmosem, która nadaje nam zdolności, prawo i moralny obowiązek do porządkowania otaczającej nas entropii i ujarzmiania natury. To zdecydowanie nowatorskie połączenie chrześcijańskiej moralności z futurystycznymi wizjami, w tym wizji wskrzeszenia zmarłych z ich prochów dzięki technologii, przyniosły Fiodorowowi wielu krytyków oskarżających go o nekromancję i okultyzm, a jego późniejszym następcom z jednej strony potępienie Kościoła, a z drugiej wrogość władzy radzieckiej, spowodowaną religijnymi korzeniami ideologiii kosmizmu.

 

Konstantyn Ciołkowski, rakiety i kosmiczne zwierzę

Spośród duchowych i intelektualnych następców Fiodorowa i kontynuatorów myśli kosmizmu rosyjskiego na szczególną uwagę zasługuje Konstantyn Ciołkowski, bezpośredni uczeń Fiodorowa, a przy tym inżynier, pionier kosmonautyki i twórca modeli ruchu, o które do dzisiaj opiera się funkcjonowanie wszystkich silników rakietowych. W chwilach wolnych od prowadzenia badań i tworzenia prac z zakresu matematyki i fizyki zajmował się rozwijaniem koncepcji kosmizmu rosyjskiego ze szczególnym uwzględnieniem kwestii opanowania przez człowieka przestrzeni kosmicznej. 

Tak jak wskrzeszenie zmarłych miało stanowić akt panowania nad czasem, tak wyjście w kosmos stanowić miało akt panowania nad przestrzenią. Ciołkowski posługiwał się metaforą Ziemi jako kolebki rozumu – ludzki rozum rozwinął się na Ziemii i jest do niej przywiązany w swoim okresie “dziecięcym”, jednak wraz z rozwojem rozumu ziemska kolebka stanie się dla niego za mała i będzie musiał ją opuścić, ucząc się funkcjonować w nowej, dużo szerszej przestrzeni kosmicznej. 

Ciołkowski rozwija też dalej koncepcję wskrzeszenia zmarłych dzięki połączeniu na powrót pozostałych po nich cząsteczek materii, wiążąc ją jeszcze silniej z ideą opanowania kosmosu. Zgodnie z rozumowaniem Ciołkowskiego, skoro przy poczęciu i narodzinach powstajemy z pewnej materii, która wcześniej była martwa, to w pewien sposób powstajemy z martwych. Albo – jeśli ta materia stanowiła wcześniej część innych istot żywych – po prostu przeobrażamy się, przechodzimy z jednej formy w drugą, i to samo dzieje się z nami po naszej śmierci, potem zaś ta sama materia może być częścią kolejnej istoty żywej. Prowadzi to do stwierdzenia, że wszelka materia żyje nieskończenie wiele razy w różnych formach i w różnych miejscach, a zatem – cały Wszechświat jest jednym organizmem – wielkim kosmicznym zwierzęciem, którego wszyscy jesteśmy częścią.

 

W słoneczne dni upadają imperia, czyli koncepcje heliofizyczne Czyżewskiego i Gumilowa

Jedną z ciekawych koncepcji rozwiniętych w ramach naukowej gałęzi kosmizmu była zaproponowana przez Aleksandra Czyżewskiego heliofizyka. W ramach rozwoju tej dziedziny Czyżewski staraj się odkryć jak okresowe zmiany emisji energii słonecznej  przekładają się na zjawiska historyczne, takie jak rewolucje czy formowanie i rozpadanie się społeczeństw. Dążenia Czyżewskiego wpisywału się w ogólny ruch w ramach kosmizmu, zgodnie z którym w przyszłości wszystkie dziedziny wiedzy (a więc biernego obserwowania zjawisk i porządkowania wiedzy na ich temat) przekształcone zostaną w dziedziny nauki czy inżynierii, pozwalające na kierowanie rozmaitymi procesami zgodnie z odkrytymi prawami. W tym duchu Czyżewski starał się odkryć prawa rządzące działaniami mas ludzkich, aby móc precyzyjnie przewidywać i kierować wydarzeniami historycznymi.

Jego koncepcję rozwijał w późniejszym okresie Lew Gumilow, który porzucił czyste rozważania historyczno-filozoficzne na rzecz rzetelnej analizy wpływu zmian klimatu (powiązanych także z aktywnością Słońca) na powstawanie, rozwój i upadek społeczeństw i państw.

 

 

Co ma rosyjski kosmizm do rosyjskich programów kosmicznych

Znając wyjątkową rolę Rosji – a właściwie Związku Radzieckiego – w historii eksploracji kosmosu, trudno nie zastanawiać się, jaki wpływ na rosyjską inżynierię kosmiczną i ambicje podboju kosmosu miał rosyjski kosmizm. I mimo, że aż kusi możliwość wyciągania analogii i tworzenia wywodów na temat wpływu kosmizmu na ukształtowanie przekonania o powołaniu Rosji do podboju kosmosu, krótkie spojrzenie na historię kosmizmu prowadzi do wniosku, że wpływ ten był raczej niewielki. Początki kosmizmu nie cieszyły się zbyt wielką popularnością w szerokich kręgach, głównie ze względu na wyprzedzającą tą epokę wiarę w siłę technologii i mocno futurystyczne pomysły. 

Choć obecnie kosmizm przeżywa swojego rodzaju renesans i zdobywa nowych zwolenników w Rosji oraz fascynatów za granicą, za czasów Związku Radzieckiego kosmizm był potępiany za swój religijny wymiar i zbytnie oddalenie od idei materializmu i empiryzmu. Nieliczni kosmiści publikujący w tym okresie, tacy jak Bułgakow, Florenski czy Murawiow w większości zostali zesłani do obozów pracy lub skazani na karę śmieci, trudno się więc dziwić, że kosmizm nie miał szansy zdobyć większej liczby propagatorów i wywrzeć wpływu na myśl rosyjskiej inżynierii kosmicznej. 

Nie przeszkadza to jednak współczesnym badaczom w doszukiwaniu się w kosmizmie rosyjskim źródeł szerszego światopoglądu rosyjskiego, promującego ducha ofiary jednostki na rzecz rozwoju ludzkości, zgodnie z którym Rosja ma do odegrania szczególną rolę w eksploracji kosmosu. Obecni zwolennicy kosmizmu, w szczególności Swietłana Siemionowa, nie wahają się nawet nazywać Fiodorowa prorokiem, który przewidział, że to Rosja jako pierwszy kraj znajdzie się w przestrzeni kosmicznej (Siemionowa i Gaczewa, 1993). W świetle historycznego rozwoju rosyjskiego kosmizmu, entuzjastyczne twierdzenia o jego rzekomym wpływie na rozwój inżynierii kosmicznej w okresie zimnej wojny nie wydają się być jednak poparte żadnymi dowodami.

Czy kosmizm rosyjski dobrze się zestarzał?

Chociaż postulaty rosyjskich kosmistów są z pewnością utopijne i nierealistyczne, trudno odmówić im odwagi patrzenia daleko w przyszłość i antycypowania wyzwań i problemów, które dopiero dzisiaj zaczynają być widoczne dla większości ludzkości. Warto też podkreślić, że Fiodorow na wiele lat przed głównymi zachodnimi transhumanistami przedstawił wizję, w której to technologia ma wyzwolić człowieka z jego ograniczeń fizycznych i pozwolić mu osiągnąć moralną doskonałość i zjednoczenie ze Wszechświatem. Kolejne pokolenia transhumanistów wysuwały też idee, które mimo zupełnej fantastyczności i odrealnienia dla ludzi im współczesnych, w niektórych przypadkach doczekały się już realizacji w postaci technologii produkcji syntetycznej żywności, możliwości klonowania organizmów, rozwoju inżynierii genetycznej, wykorzystywania energii jądrowej czy energii słonecznej. Można też powiedzieć że rozwinięte w XX wieku koncepcje fizyczne doprowadziły do zgodnego z ideami kosmizmu zatarcia granic między energią i materią.

Być może ze względu na częściową realizację niektórych obietnic kosmizmu, a być może przeciwnie – ze względu na wciąż mocno utopijny, futurystyczny, a momentami nawet ezoteryczny wydźwięk jego postulatów, kosmizm wydaje się obecnie cieszyć większą popularnością wśród badaczy niż kiedykolwiek wcześniej. Inspiruje też coraz szersze grono artystów tworzących w duchu kosmizmu i przyciąga nowych zwolenników, takich jak wspomniana wcześniej Swietłana Siemionowa, która postulaty kosmizmu i rozumnego panowania nad przyrodą przeciwstawia rozpowszechnionej obecnie koncepcji, zgodnie z którą człowiek nie powinien ingerować w przyrodę i zaburzać jej równowagi, stanowi siłę zachłanną i niszczącą. Choć trudno spodziewać się, by próba realizacji postulatów kosmizmu doprowadziła nas do świetlanej przyszłości, z pewnością nie można odmówić jej prawdziwie rosyjskiego rozmachu i zdolności inspirowania do “sięgania gwiazd”. 

 

Źródła:

  • Groys, B. (Ed.). (2018). Russian cosmism. MIT Press. 
  • Hordecki, B. (2022). Potencjał ideologiczny kosmizmu rosyjskiego. Przegląd Politologiczny, (2), 5-22.
  • Rarot, H. (2021). The religion of technology by Nikolai Fyodorov. Przegląd Filozoficzny. Nowa Seria, (2).
  • Semenova, S. G., & Gacheva, A. G. (1993). Russian cosmism.
  • Simakova, M. (2016). No Man’s Space: On Russian Cosmism. e-flux journal, 74.
  • Terbish, B. (2020). Russian Cosmism: Alien visitations and cosmic energies in contemporary Russia. Modern Asian Studies, 54(3), 759-794.
  • Young, G. M. (2011). Esoteric elements in Russian cosmism. The Rose+ Croix Journal, 8, 124-139.

2 komentarze

  1. Fascynuje mnie jak filozofia wykorzystuje podobne idee do różnych celów. Konstantyn Ciołkowski mówił o przeobrażaniu cząsteczek w kontekście jakiejś kosmicznej nieśmiertelności. Tymczasem James Lovelock podobną wizję (choć może nie na poziomie pojedynczych cząsteczek) stosuje, żeby przedstawić planetę jako pojedynczy organizm na gruncie filozofii czy też etyki środowiskowej. Anyway, ciekawy tekst.

  2. Postulat wskrzeszania zmarłych wydaje się zaskakującym pomysłem w kontekście transhumanistycznym. Koncepcje transhumanizmu, z którymi spotkałam się do tej pory, są raczej zorientowane na przyszłość i niechętnie spoglądają za siebie, chyba że po to, by wytknąć błędy ludzkiej młodości. Tymczasem Fiodorow mówi wręcz o zadłużeniu względem przeszłych pokoleń. Swoją drogą, jest to dość upiorna wizja, w której dzieci byłyby moralnie zobowiązane do wskrzeszenia swoich rodziców. Żaden z ludzi nie prosił się na świat i został nań sprowadzony z cudzej woli. Jeżeli ktoś tutaj wobec kogoś zaciąga dług, to raczej rodzic, który jest odpowiedzialny za człowieka powołanego do życia. // Poza tym usłyszałam ostatnio bardzo ładną myśl o wdzięczności wobec rodziców: wdzięczność nie polega na tym, by oddać z powrotem otrzymane dobro, ale na tym, by przekazać je dalej.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze komentarze