Home » Uncategorized » Bo jestem nieśmiertelny – co łączy Konrada i Dolinę Krzemową

Bo jestem nieśmiertelny – co łączy Konrada i Dolinę Krzemową

Spread the love

Co łączy Konrada, zwłaszcza w momencie jego Wielkiej Improwizacji, a rzesze osób z Doliny Krzemowej? Marzenie o nieśmiertelności (no joke). W związku z szerokim zakresem dylematów, jaki powoduje zagadnienie nieśmiertelności zawęża go w poniższym poście do dwóch nisz: długowieczności (jako mniej spektakularnej kuzynki nieśmiertelności) i od poczęcia.

Wielka Improwizacja

 

 


Once upon a time…
Ludzie od zawsze pokładali wielkie nadzieje w nieśmiertelności, głównie jako przedłużenie naszej ziemskiej egzystencji w pozagrobowym życiu wiecznym naszej duszy lub w kolejnych wzreinkarnowanych wcieleniach. Wiara, że po fizjologicznej śmierci, nasza wędrówka się nie kończy oraz kompleks obrzędów religijno-magicznych z tym związany  jest jednym z najstarszych elementów historycznych religii. Dwa szczególne momenty wpłynęły na rozwój tego kompleksu wierzeniowego. Pierwszy, refleksja nad ludzkim bytem, który charakteryzowałby się bezwiedną materią, czyli kruchym i przemijalnym ciałem oraz aktywną siłą w formie dusz

y. Drugi, tkwił w narastających nierównościach społecznych, niesprawiedliwej i wykorzystującej niżej położone warstwy hierarchizacji, która napędzała marzenia o powszechnej sprawiedliwości i odpowiedzialności za swoje czyny, chociażby w pośmiertnym wydaniu. Co ciekawe, przeobrażenia na osi czasu wizji pozagrobowego świata pokrywają się z kolejnością wymienionych powodów. To znaczy, w społeczeństwach przedklasowych wszyscy trafiali do jednej krainy zmarłych: staroegipskie pola Jalu, wedyjskie królestwo Jamy, irańskie Jimy, żydowski Szeol, grecki Hades. Sąd zmarłych i dychotomiczne miejsca pobytu duszy pojawiły się w VI p.n.e. w irańskich systemie religijnym zaratusztrianizmu. Oprócz sądu zmarłych, inne znajome większości z nas koncepty  jak zmartwychwstanie ciał w momencie końca świata i zbawienia wszystkich w dniu ostatecznym pojawiły się właśnie w zaratusztrianizmie. Te wątki zostały następnie przejęte i rozwinięte przez judaizm (po niewoli babilońskiej), następnie chrześcijaństwo (tak jak wspomniałam, większość z nas kojarzy te historie) i religii synkretycznej jaką jest islam (Swienko, 1981; Tokarczyk, 1986).

Czy zachodnie społeczeństwa dążące do powszechnej demokracji (= sprawiedliwości (?)) i laicyzacji społeczeństwa porzuciły swoje marzenia o nieśmiertelności? Czy żyjąc w dobie powszechnego dostępu do nauki, w tym wiedzy o genetycznych mechanizmach, zrozumieliśmy je i pogodziliśmy się na wbudowany w nasze DNA cykl życia? Nic bardziej mylnego. Pogłębianie naszej wiedzy i umacnianie pozycji nauki – a co za tym idzie, bardzo dynamiczny rozwój technologiczny – dało nam narzędzia, aby wyjść ze strefy marzeń o życiu pozaziemskich i budować potęgę życia wiecznego, ale w wydaniu jakie znamy: to znaczy, tu – na Ziemi, pozostając w naszych ciałach. Przynajmniej taki scenariusz piszą i zaczynają realizować niektórzy. Inni, widzą potencjał w pośrednim rozwiązaniu; zamiast spiritus – pierwiastka duchowego – zajmijmy się psyche i upakujmy ją w jakąś transcendentną przestrzeń. Ale, ale, nie wtedy i w miejscu o jakim zadecyduje Deus Creator, ale na naszych ludzkich zasadach. Trochę w myśl zasady: “Panowie, załatwmy to między sobą aby Boga nie niepokoić.”

Chociaż nieśmiertelność to naprawdę wysoki pułap. Może skupmy się na tym co bardziej osiągalne, ba, może nawet już osiągnięte, tylko nie zdajemy sobie z tego sprawy – czyli (super)długowieczności.

A gdyby tak zacząć od początku?

Ale załóżmy, że początek, to poczęcie. Wtedy zakres transhumanistycznych działań w imię długowieczności się zawęża, ale nie niweluje. Jakie opcje nam pozostają?

Można pomyśleć o tym dwojako: albo o uzbrojeniu embrionów (tudzież na cele artykułu wrzucimy też do grupy “świeżo-poczętych” również tych, którzy są we wczesnym wieku postnatalnym) lub niemowląt w dające długowieczne predyspozycje biologiczne i technologiczne narzędzia; albo o wykorzystaniu możliwości jakie daje zdrowy, (bardzo) młody organizm jako zindywidualizowanym kapitale pro-zdrowotnym na przyszłe lata.

Okej, to co z nieśmiertelnymi ciałami?

W dyskusji na temat długowieczności wiele czasu poświęca się na dyskusję nad krioprezerwacją ludzkich ciał, jej potencjalnymi zagrożeniami (w tym bycia nieudanym eksperymentem, w co i po części ja wierzę) zapominając, że jest to metoda od kilkudziesięciu lat używana przy zapładnianiu in-vitro (z ang. in-vitro fertilization, IVF). To właśnie wcześniej zapłodnione komórki jajowe (czyt. zygoty), które dzielą się do stadium blastuli są zamrażane w ciekłym azocie (dla przypomnienia -196*C), by być dalej przechowywane np. czekając na “embrionalną adopcję” lub w niedługim czasie być przetransferowanymi do macicy dawczyni komórki jajowej i dać początek ciąży. Udokumentowany rekord najdłużej zamrożonego embrionu, którego transfer zakończył się udaną ciążą wynosi 30 lat. Bliźniaki Lydia i Timothy urodzili się 30.10 br. w Stanach Zjednoczonych. Zarodki były przechowywane w laboratorium płodności na Zachodnim Wybrzeżu do 2007 roku, kiedy to para, która je stworzyła, przekazała je do National Embryo Donation Center w Knoxville, Tennessee, w nadziei, że inni partnerzy będą mogli je wykorzystać.

materiał CNN

Można więc pomyśleć o tym jako sposobie na wydłużenie życia – tzn wydłużając okres prenatalny o parędziesiąt lat w krioprezerwacji. Niemniej, wymagałoby względnej zgody na to, że formę embrionalną uważamy za taką formę życia, której czas ziemski wliczamy w metrykę. Na dzień dzisiejszy jest to temat będący powodem wielu żarliwych dyskusji, zwłaszcza na lini frontu w aksjologicznej bitwie pomiędzy zwolennikami pro-life, a pro-choice.

Jak moglibyśmy wykorzystać potencjał młodego organizmu, aby zapewnić sobie długowieczność, pośrednio od początku naszej ziemskiej wędrówki?

W starzejącej Dolinie Krzemowej długowieczność jest mega trendem, w który pompowane są ogromne pieniądze na nowe fundacje mające na celu opracowywanie terapii wspierających walkę starzejących się organizmów o zachowanie zdrowotności i sprawności.

Jednym z takich projektów jest Ambrosia Medical, start-up założony przez absolwenta Stanford Medical Jessa Karmazina.

Swój projekt oparł na danych pochodzących m.in. z badania na myszach opublikowanego w 2005 roku (Conboy et al. 2005) podczas którego zostały połączone żyły dwóch myszy młodej (2-3 miesiące) i starej (19-26 miesięcy) (nota bene, mówimy o badaniach prowadzonych na Alma Mater Karmazina). Wyniki eksperymentu podsumowano następująco:

Our experiments suggest that there are systemic factors that can modulate the molecular signalling pathways critical to the activation of tissue-specific progenitor cells, and that the systemic environment of a young animal is one that promotes successful regeneration, whereas that of an older animal either fails to promote or actively inhibits successful tissue regeneration. It will be of great interest to identify the factors that have such a critical influence on tissue-specific progenitor cells. Our studies also demonstrate that the decline of tissue regenerative potential with age can be reversed through the modulation of systemic factors, suggesting that tissue- specific stem and progenitor cells retain much of their intrinsic proliferative potential even when old, but that age-related changes in the systemic environment and niche in which progenitor cells reside preclude full activation of these cells for productive tissue regeneration.

Podobne badania zespół wykonał również w 2015 roku, gdzie ponownie zaobserwowoano lekką poprawę stanu tkanki mięśniowej u starszej myszy, ale nie udało się potwierdzić, czy to zasługa młodej krwi w krwioobiegu starszego organizmu, czy inne czynniki jak np rozrzedzenie krwi.

Sama współautorka badania, której nazwisko widnieje jako pierwsze w spisie autorów krytykuje pomysł start-upu uważając, że wywodzi się z niezrozumienia dotychczasowych badań i może doprowadzić do uszczerbku na zdrowiu, ponieważ każda transfuzja wiąże się z szeregiem możliwych skutków ubocznych (opisanych m.in w piśmie “Transfusion” w badaniu z 2012 roku)

Niemniej odkładając na bok rażące naruszenie wartości etycznych start-upu, można puszczając wodze fantazji wyobrazić sobie następującą sytuację: udałoby się potwierdzić pozytywny (i znaczący) wpływ na regenerację tkanek przy przytaczaniu sobie młodej krwi. Niemniej, zamiast skupować ją za -naście tysięcy dolarów (mówimy o cenie za 2 litry) mogłaby to być nasza własna krew, stopniowo gromadzona w cysternach umożliwiających zachowanie swoich przez nią swoich właściwości (może poprzez zamrożenie w ciekłym azocie?). Taki proces mógłby się już rozpocząć zaraz wraz z nadejściem etapu postnatalnego życia i trwać pierwsze kilkanaście lat życia lub dopóki lekarz rodzinny nie wskaże inaczej.
Jeszcze wygodniejszym rozwiązaniem – a zrazem stanowiącym jeszcze większe science-fiction – byłaby możliwość produkowania swojej własnej krwi. Wtedy w ramach becikowego od państwa albo chrzestnych moglibyśmy dostawać nie kopertę z pieniędzmi, ale na przykład opłaconą pierwszą replikacji naszej krwistej dawki.

Przypadek Benjamina Boutona w mysim oku

Jest kilka interesujących badań, które wykazują odkrycie mechanizmów komórkowych (na różnym poziomie, od transkrypcji, po podział komórki lub w jej procesach metabolicznych) które wskazywałyby konkretne czynniki podejrzewane o starzenie się komórek LUB te, które komórkę mogą odmładzać ale w fizjologicznych warunkach są wyciszane na pewnym poziomie, bądź po upływie określonego czasu.

Chciałabym powołać się na wyniki jednego z takich badań (Lu et al. 2020)  i przedyskutować potencjalne konsekwencje jego wyników. Celem badania było zidentyfikowanie wzorce metylacji DNA w czasie, które stanowią podstawę zegarów starzenia. Wykorzystali oni oko – a konkretnie komórki zwojowe siatkówki – jako model tkanki centralnego układu nerwowego. Wykazali oni w tej tkance ektopowa ekspresja genów Oct4, Sox2 i Kfl4 (OSK)  – czyli czynników transkrypcyjncych mających udział w procesach starzenia – przywraca młodzieńcze wzorce metylacji DNA i transkryptomów, promuje regenerację aksonów po urazie i odwraca utratę wzroku w mysim modelu jaskry i u starszych myszy. Wyniki eksperymentu wskazują, że tkanki ssaków zachowują zapis młodzieńczych informacji epigenetycznych, zakodowanych częściowo przez metylację DNA, które mogą być dostępne w celu poprawy funkcji tkanki i promowania regeneracji in vivo.

Czy możemy w związku z tym liczyć na traktowanie kolejnych pokoleń już od niemowlęctwa terapią genową, tak aby interesujące nas tkanki lub całe organy, tak aby w interesujących nas tkankach albo organach minimalizować od początku szum epigenetyczny będący jednym z czynników przyspieszających starzenie się komórek?

Nota podsumowująca

Raymond Kurzweil – czołowa postać w dziedzinach futurologii czy trans humanizmu uważa, że nieśmiertelność jest w zasięgu ludzkości. Tak samo jak powstanie AI z prawdziwego zdarzenia, jako binarna reprezentacja umysłu; również, że dzięki technologii będziemy posiadali nanochipy w mózgu i nanoroboty w krwi. I choć wiele z tych pomysłów brzmi jak niezła odkleja, to Kurzweil ma na swoim koncie trafione prognozy – od 1990 86% z 147 przepowiedni sprawdziły się, m.in. autonomiczne auta, wygrana maszyny z człowiekiem w szachy, boty – jak ten który tworzyła nieuleczalnie chora córka jeszcze za życia, aby jej mama mogła z nim rozmawiać słysząc głos córki, czy odpowiedzi, które sama mogłaby sformułować biorąc pod uwagę jej doświadczenie, charakter czy poglądy.

Dlatego, pomimo, że pomysły na długowieczność od poczęcia jakie przedstawiłam nie wzbudzają mojego zaufania i wiary w odniesienie sukcesu, może być to tylko sprawa mojego mało oświeconego umysłu i niejeden sposób przed moim odejściem będzie elementem podstawowej opieki zdrowotnej.

Źródła:

• Conboy, I. M., Conboy, M. J., Wagers, A. J., Girma, E. R., Weissman, I. L., & Rando, T. A. (2005). Rejuvenation of aged progenitor cells by exposure to a young systemic environment.
• Li, J., Han, S., Cousin, W., & Conboy, I. M. (2015). Age-specific functional epigenetic changes in p21 and p16 in injury-activated satellite cells. Stem cells (Dayton, Ohio), 33(3), 951–961. https://doi.org/10.1002/stem.1908
• Lu, Y., Brommer, B., Tian, X., Krishnan, A., Meer, M., Wang, C., Vera, D. L., Zeng, Q., Yu, D., Bonkowski, M. S., Yang, J. H., Zhou, S., Hoffmann, E. M., Karg, M. M., Schultz, M. B., Kane, A. E., Davidsohn, N., Korobkina, E., Chwalek, K., Rajman, L. A., … Sinclair, D. A. (2020). Reprogramming to recover youthful epigenetic information and restore vision. Nature, 588(7836), 124–129. https://doi.org/10.1038/s41586-020-2975-4
• Pandey, S., & Vyas, G. N. (2012). Adverse effects of plasma transfusion. Transfusion, 52, 65S-79S
• Swienko, H. (1981). Religia i religie(wyd. 4). Iskry. (Oryginał został opublikowany w 1981 r.)
• Tokarczyk, A. (1986). Tamten świat. Młodzieżowa Agencja Wydawnicza. (Oryginał został opublikowany w 1986 r.)


Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze komentarze